piątek, 5 lipca 2013
Tatusiu ...
Tłumaczyłam to dla was 2 razy bo za pierwszym wszystko mi się usunęło.
Może to nie jest jakieś dokładne i wg , ale mam nadzieję , ze nie jest też źle.
Słowa w nawiasach są w dosłownym tłumaczeniu.
____
Tatusiu
Dlaczego tata wygląda zawsze tak smutno. ?
Już nas nie kocha.?
Tatusiu
Dlaczego ludzie
Mówią do ciebie i taty „dziwacy” i „hańba”. ?
To jest zła rzecz. ?
To nie ma znaczenia.
Ponieważ nadal jesteście piękni.
Tatusiu
Dlaczego tata ma ( znaki ) na nadgarstkach. ?
On mówi , ze to przez kota.
Ale my nie mamy kota.
Tatusiu
- - -
Oni mówią , że to nie jest normalne mieć dwóch tatusiów.
Oni mnie przezywają.
Ale to jest okay , ponieważ nadal was kocham.
Tatusiu
Dlaczego tata śpi na szpitalnym łóżku z (ochraniaczami ) na twarzy.?
Nic mu nie jest. ?
Zauważyłam szwy na jego ręce.
To przez kota.
Tatusiu
Słyszałam , ze doktor powiedział coś o „drugiej stronie”.
Co to znaczy. ?
Czy tata kiedykolwiek się obudzi.?
Tęsknie za nim.
Kiedy patrzę w zielone oczy mojego dziecka.
Nie mogę znaleźć siły by jej powiedzieć.
Więc wszystko co mówię to
„Tata jest teraz gwiazdą.
Anioły wzięły go z powrotem.
Bo był najjaśniejszą gwiazdą w całym wszechświecie.
Kiedy był tu na dole niebo nie było tak jasne jak było kiedy tam był. „
wtorek, 25 czerwca 2013
My little brother.
Tytuł: My little brother.
Autorka: @Marika_Staszek
Połączenie:Harry Styles + Louis Tomlinson = Larry Stylinson
Opis: Wierzę , że gdzieś na świecie na każdego czeka ta druga osoba i nic nie powstrzyma ich przed byciem razem.
Rok po rozwodzie rodziców Harry'ego do jego rodzinnego domu w Holmes Chaple wprowadzają się nowi lokatorzy. Harry jest zachwycony swoim nowym starszym bratem.
Louis Tomlinson wraz z ojcem - Mark'iem - przeprowadza się z Doncaster do HCh , a dokładnie do nowej partnerki jego ojca - Anne Cox. Louis jest zachwycony swoim nowym młodszym bratem.
Informacja: AU - One Direction nie istnieje.
Ostrzeżenie: Przewiduję sceny +18 - czytasz na własną odpowiedzialność!
Od Autorki: One Shot specjalnie zadedykowany dla Marty . ;*
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Love from BBC Radio 1.
Tytuł: Love from BBC Radio 1.
Autorka: @Marika_Staszek
Połączenie:Harry Styles + Zayn Malik = Zarry Stalik
Gatunek: erotyk
Opis: Harry jest światową gwiazdą. W życiu stracił już jedną miłość. Czy zwykły wywiad w BBC Radio 1 odmieni jego życie.
Informacja: AU - One Direction nie istnieje.
Ostrzeżenie: Przewiduję sceny +18 - czytasz na własną odpowiedzialność!
Od Autorki: One Shot specjalnie zadedykowany dla Magdy która mnie dziś o niego poprosiła. Przepraszam , ze tak długo czekaliście. :) Wbaczcie mni długość shota. Te kropki to dialogi.
Enjoy. !
PS.
Jak zawsze przepraszam za głupi tytuł.
Autorka: @Marika_Staszek
Połączenie:Harry Styles + Zayn Malik = Zarry Stalik
Gatunek: erotyk
Opis: Harry jest światową gwiazdą. W życiu stracił już jedną miłość. Czy zwykły wywiad w BBC Radio 1 odmieni jego życie.
Informacja: AU - One Direction nie istnieje.
Ostrzeżenie: Przewiduję sceny +18 - czytasz na własną odpowiedzialność!
Od Autorki: One Shot specjalnie zadedykowany dla Magdy która mnie dziś o niego poprosiła. Przepraszam , ze tak długo czekaliście. :) Wbaczcie mni długość shota. Te kropki to dialogi.
Enjoy. !
PS.
Jak zawsze przepraszam za głupi tytuł.
Kolejny wywiad. Czasami mam już tego
dość , ale no cóż trzeba. TO moje życie. Bycie Harry Styles'em
idolem milionów na całym świecie nie jest łatwe. Pierwsza płyta
, wywiady , promocje , spotkania z fanami , a niedługo trasa
koncertowa.
Samochód podjechał pod duży budynek
BBC Radio 1. Dziś mam wywiad z moim przyjacielem Nick'iem
Grimshaw'em. Ten koleś ma mnustwo pozytywnej energi i domyślam się
, że trzeci wywiad tego dnia nie będzie aż tak męczący.
Wszedłem do budynku , a przed moimi
oczami od razu pokazała się Eleanor.
- - Hej El. Wiesz jakie jest życie gwiazdy. - zaśmiałem się.
- - Nick czeka na ciebie na górze , leć do niego. I pamiętaj bądź miły dla nowego asystenta. - posłała mi szeroki uśmiech , a ja ruszyłem w stronę windy.
-Hej. Hazz jejku jak dawno się nie
widzieliśmy.
Nacisnąłem okrągły przyciski z
czarną cyfrą 3 , a winda ruszyła. W głośnikach było słychać
Nick'a który akurat zapowiadał moją nową piosenkę.
Kiedy byłem na 2 piętrze winda się
zatrzymała i weszła do niej dziewczyna o karmelowej cerze i
kręconych włosach sięgających za łopatki.
- - Hej Dani. Co słychać u najlepszej tancerki w Londynie.? Co u Liam'a. ? - czerwone wargi dziewczyny rozszerzyły się w uśmiech i ucałowała mnie w policzek
- - Hej Harry. Ty gwiazdko nasza. U nas dobrze. Planujemy adoptować teraz psa z Li. U ciebie widzę , że też dobrze. - złapała mój policzek w dwa polce i go pociągnęła. Dokładnie jak to robi moja ciotka.
- - Musimy się kiedyś spotkać i pogadać. Teraz muszę lecieć do Nick'a. Pa Danielle. - Uścisnąłem drobne ciało dziewczyny i wyszedłem z windy.
Spojrzałem na ekran mojego telefonu na
którym widniało zdjęcie niskiego chłopaka z ciemną cerą i
niebieskimi oczami. Uśmiechał się szeroko. Tęsknię za nim i to
bardzo. Ale obiecałem , że po jego śmierci się nie poddam i będę
żył pełną piersią. Myślę , że teraz byłby ze mnie dumy.
Moglibyśmy być razem szczęśliwi gdyby nie głupi rak , ale nie
mogę się teraz rozczulać. No dalej Styles głowa do góry.
Już chciałem skręcić w korytarz
prowadzący do studia kiedy poczułem coś gorącego na moim brzuchu.
Spojrzałem na swoją koszulkę która miała na sobie brązowa plamę
która parzyła moją skórę.
- - O słodki Allahu. ! Przepraszam bardzo Cię przepraszam. - usłyszałem głos jakiegoś chłopak.
Pociągnął mnie za rękę w stronę
łazienki. Spojrzałem na niego. Czarne włosy postawione do góry ,
trzy dniowy zarost i hipnotyzujące brązowe oczy. Zatrzasnął drzwi
i wziąwszy ściereczkę zmoczył ją i zaczął wycierać moją
bluzkę.
- - Sorry stary , ale czy możesz zdjąć swoją koszulkę będzie mi lepiej ja wyczyścić.
- - Nie znamy się , a mam się przed tobą rozbierać. ? - zaśmiałem się i zdjąłem materiał. Chłopak popatrzył się na mnie , a jego źrenice się rozszerzyły. - Co , aż tak źle wyglądam. ?
- - Nie, przepraszam. - chłopak wziął ode mnie materiał i zmoczył. Pocierał energicznie ściereczką o koszulkę.
Stałem oparty o ścianę i patrzyłem
na poczynania chłopaka. Jego nogi były skryte pod bardzo ciasnymi ,
czarnymi spodniami. Miał na sobie białą , luźna koszulkę z
napisem „Cool Kids Don't Dance”. Wyglądał idealnie , ale jego
pośladki przyciągały największą uwagę. Jego ruchy sprawiły ,
ze robiło mi się gorąco nie wytrzymałem i podszedłem do niego.
Złapałem za biodra.
- - Co … Co ty robisz. ?
- - Ciii … nic nie mówi.- odwróciłem go przodem do siebie i wpiłem w jego wargi.
Chłopak był wyraźnie zaskoczony ,
ale po chwili oddał pocałunek. Przygryzłem jego wargę i polizałem
koniuszkiem języka. Rozchylił lekko usta i wpuścił mnie do
środka. Nasze języki toczyły najpierw bitwę , ale później
poruszały się w tym samym rytmie. Przerwałem na chwilę pocałunek
by zaczerpnąć powietrza. Szatyn wplątał swoje długie palce w
moje włosy ,a kiedy przyssałem się do jego szyj zacisnął dłonie
w pieści i lekko pociągną moje loki. Kiedy zostawiłem na jego
obojczyku malinkę znów powróciłem do jego zaróżowionych ust.
Niestety ten pocałunek nie trwał tyle co poprzedni bo ktoś
postanowił nam przerwać.
- - Oj przepraszam ja tylko szukam ...- przerwał nam dobrze znajomy głos. Nick. - Styles co ty tu robisz. ?! Nie zabawiaj się z moim asystentem tylko chodź. Wszyscy Cię szukają. - podszedł do mnie i pociągnął za rękę.
Wyszliśmy na korytarz , a wszyscy się
na mnie popatrzyli. Nie dziwię się bo jak gwiazda chodzi bez
koszulki w publicznym miejscu.
- - El przynieś Harry'emu jakąś koszulkę. - słowa wypłynęły szybko z ust Nicka , a brunetka weszła do jakiegoś pomieszczenia.
- - Harry następnym razem ostrzeż mnie , ze masz zamiar olać pierwsze 20 minut wywiadu i całować się z moim asystentem. - powiedział zdenerwowany Grimshaw i kazał mi usiąść na krześle w studiu.
Siedziałem na krześle w suchej bluzce
z logiem BBC już 30 minut. W końcu Nick zrobił przerwę.
Wychodząc z pomieszczenia zapytał się:
- - Hazz chcesz kawy. ?
- - Pewni. Taką jak zawsze.
Wyszedł z pomieszczenia i podszedł do
kontuaru gdzie stała Eleanor z Niall'em. Porozmawiał z nimi chwile
i wrócił do mnie pod koniec piosenki Coldplay „Paradise”.
- - To było Coldplay. ! Łuuu , przed chwilą dostałem mnóstwo sms-ów i emaili z pytaniami do Harry'ego. No , więc zacznijmy …
Grimmy zadawał mi po kolei pytania. W
połowie do pomieszczenia wszedł Zayn ( tak przynajmniej miał
napisane na plakietce przyczepionej do koszulki ) i postawił na
stoliku kawę. Posłałem mu uśmiech który odwzajemnił. Kiedy
wychodził patrzyłem na jego zgrabne pośladki.
Na dziś to koniec wywiadów.
Pożegnałem się z Nickiem , El , Niallem i Zaynem. Temu ostatniemu
zostawiłem w dłoni małą karteczkę.
Przyparłem go do ściany i złapałem
za uda. Loczek lekko podskoczył i oplótł mnie swoimi nogami.
Przyssałem się do jego szyj , a
chłopak uderzył głową o ścianę.
- - Zayn … ugh … proszę nie baw się ze mną.
Uśmiechnąłem się do niego i
przytrzymawszy go mocniej podszedłem do łóżka. Rzuciłem go na
nie i podszedłem do niego na czworaka. Otarłem lekko dłonią o
jego za ciasne w kroku spodnie i wspiąłem się wyżej. Zaatakowałem
znów jego szyję i zostawiłem na niej kilka czerwonych śladów.
Wsadziłem rękę pod jego koszulkę i zacząłem jeździć dłonią
po jego wyrzeźbionym brzuchu. Podciągnąłem ja wyżej i wtedy
przerwałem pocałunek. Zdjąłem jego koszulkę i zacząłem całować
jego klatkę piersiową . Przygryzłem jego sutek , a później
zassałem. Poczułem jego paznokcie wbijające się w moją skórę
moich nagich pleców. Jego ręce podążyły do mojego rozporka.
Zaczął rozpinać guzik , a później suwak. Zsunął ze mnie
spodnie , a dłonie włożył w bokserki i ścisnął moje pośladki.
Oderwałem się od jego klatki piersiowej i wydałem z siebie cichy
jęk zadowolenia. Chłopak masował moją pupę zsuwając przy tym
bokserki. Nasze usta znów na siebie naparły. Ściągnąłem z niego
spodnie i zobaczyłem sporych rozmiarów erekcję odznaczającą się
na jego bieliźnie. Przejechałem koniuszkiem języka po ciasnym
materiale , Harry lekko wygiął się w łuk. Zacząłem całować i
lizać wewnętrzną część jego ud. Loczek za każdym razem sapał.
Ściągnąłem z niego bokserki i odrzuciłem je gdzieś w bok.
Nachyliłem się nad erekcją chłopaka i polizałem.
- - Ugh Zayn.
Po tych słowach wziąłem całą
długość chłopaka do ust uderzając o tylną część mojego
gardła. Chłopak znów jękną i sapnął co podziałało na mnie
jak płachta na byka. Przyspieszyłem swoje ruchy. Rękoma
przytrzymywałem biodra Harry'ego żeby nie wybijał ich do góry.
- - Zayn ja … ja ..
Te słowa oznaczały tylko jedno. Od
razu odsunąłem się , a loczek wydał z siebie dźwię
niezadowolenia. Usiadłem na nim okrakiem tak , że jego członek
otarł się o moje bokserki. Przysunąłem warz do niego i poczułem
gorący oddech na moich ustach , chwilę później zaatakował swoimi
wargami moje. Nasze języki walczyły o dominację. Kiedy
skończyliśmy zdjąłem swoje bokserki i usiadłem pomiędzy nogami
Hazzy. Pośliniłem palce i potarłem jego wejście. Chłopak się
spiął na chwilę. Przysunąłem mojego członka do niego i lekko
naparłem. Loczek zamruczał , a ja wszedłem w niego całą
długością. Chłopak wygiął się w łuk , a ja się wycofałem.
Powtarzałem tą czynność , a nasze głosy mieszały się ze sobą.
Nasze ciała pokryła cienka warstwa potu , powietrze w pokoju było
gorące , a my blisko końca. Poczułem jak mój członek zadrgał w
Harrym , a po chwili wypełniłem go białą cieczą. Nie musiałem
czekać by ta sama ciecz przyozdobiła mój brzuch. Nie wychodząc
jeszcze z niego pocałowałem go namiętnie w usta. Położyłem się
obok niego , a chłopak wtulił się w moją pierś. Uspokajaliśmy
nasze oddechy i bicia serc. Przykryłem nas cienkim kocem , a chwilę
później usłyszałem ciche pochrapywanie.
niedziela, 31 marca 2013
Love from BBC Radio 1.
Tytuł: Love from BBC Radio 1.
Autorka: @Marika_Staszek
Połączenie:Harry Styles + Zayn Malik = Zarry Stalik
Gatunek: erotyk
Opis: Harry jest światową gwiazdą. W życiu stracił już jedną miłość. Czy zwykły wywiad w BBC Radio 1 odmieni jego życie.
Informacja: AU - One Direction nie istnieje.
Ostrzeżenie: Przewiduję sceny +18 - czytasz na własną odpowiedzialność!
Od Autorki: One Shot specjalnie zadedykowany dla Magdy która mnie dziś o niego poprosiła. To taka mała zapowiedź , a shot pojawi się dziś wieczorem. :)
Enjoy. !
PS.
Jak zawsze przepraszam za głupi tytuł.
sobota, 30 marca 2013
Found love. - Prolog
Tytuł: Found love.
Autorka: @Marika_Staszek
Połączenie:Harry Styles + Louis Tomlinson = Larry
Opis: Louis i Harry znaleźli się na tumblr’u. Zaczęli czatować i poznawać się nawzajem. Czas upływał , a oni zrozumieli , że kochają się i , ze nadszedł czas poznania się.
Informacja: AU - One Direction nie istnieje.
Ostrzeżenie: Przewiduję sceny +18 , przekleństwa , alkohol , używki i narkotyki - czytasz na własną odpowiedzialność!
Od Autorki: O oto prolog. Mam nadzieję , że się spodoba. Do zobaczenia przy pierwszym rozdziale. :)
Enjoy. !
__________
2:00 am.
W rogu mojego komputera wyświetliło się nowe powiadomienie. Uśmiech od razu pojawił mi się na twarzy. Kliknąłem w ikonkę i przeszedłem do tumblr'a. Miałem nową wiadomość od jakiegoś chłopaka. Harry Styles , tak brzmiała jego nazwa.
„Hej. Mam na imię Harry. Wdajesz się być interesujący. Może powinniśmy poczatować. ?”
Wszedłem na jego tumblr'a i przejrzałem kilka wpisów i zdjęć. Przedstawiły one chłopaka który na oko ma 16 może 17 lat. Czekoladowe loki i hipnotyzujące szmaragdowe oczy. A dołeczki jego w policzkach spowodowały , ze się zaczerwieniłem.
„Hej , jestem Louis , lubię twój blog. ! Tak , oczywiście. Skąd jesteś. ?”
Po 2 – 3 minutach znów usłyszałem dźwięk powiadomienia.
„ Jestem z Holmes Chaple , a ty. ?”
Z Harry pisałem około 2 godziny , pożegnałem się kiedy znużył mnie sen. Chłopak wydawał się naprawdę miły i interesujący. I pomimo tego , ze wygląda na 16 lat , ma 18. Dowiedziałem się też kilku innych rzeczy , np. ma starszą siostrę Gemmę i mamę Anne. Jego przyjaciel ma na imię Niall i chodzą razem do klasy.
Chyba utrzymam tą znajomość pomimo odległości jak nas dzieli.
***
1:30 am.
Kolejny raz dostałem pogróżki od kolegów z klasy. Niby za co , za to , że jestem gejem. ?! Co im do tego to moje życie i będę tym kim jestem. Jedyny Niall mnie dobrze rozumie.
Siedziałem na tumblr'u i przeglądałem przed chwilą znaleziony blog. Prowadził go niejaki Louis Tomlinson. Jego wpisy bazowały na przemyśleniach. Mało było jego zdjęć , ale jak już do z dziewczynkami i które były strasznie do niego podobne. Wydawał się interesujący , a w dodatku był przystojny. Postanowiłem do niego napisać.
„Hej. Mam na imię Harry. Wdajesz się być interesujący. Może powinniśmy poczatować. ?”
Martwiłem się , ze chłopak może mi nie odpisać , ale po jakichś 10 minutach dostałem wyczekiwaną odpowiedź.
„Hej , jestem Louis , lubię twój blog. ! Tak , oczywiście. Skąd jesteś. ?”
Ucieszyłem się , ze chłopak mi odpisał.
Odpowiedziałem na jego pytanie , a rozmowa dalej szła swoim torem. Mieliśmy mnóstwo wspólnych tematów. Opowiedział mi o tym , że ma 4 siostry , bliźniaczki Phoebe i Daisy , Lottie i Fizyy. Jego mama pracuje jako pielęgniarka i ma na imię Jay. On ma 21 lat i rozpoczyna studia z filologi angielskiej.
Mam nadzieję , ze to nie była pierwsza i ostatnia rozmowa.
Found love.
Tytuł: Found love.
Autorka: @Marika_Staszek
Połączenie:Harry Styles + Louis Tomlinson = Larry
Opis: Louis i Harry znaleźli się na tumblr’u. Zaczęli czatować i poznawać się nawzajem. Czas upływał , a oni zrozumieli , że kochają się i , ze nadszedł czas poznania się.
Informacja: AU - One Direction nie istnieje.
Ostrzeżenie: Przewiduję sceny +18 , przekleństwa , alkohol , używki i narkotyki - czytasz na własną odpowiedzialność!
Od Autorki: No , więc tak gify ( naciśnij na nie żeby powiększyć ) powyżej zainspirowały mnie do napisania opowiadania. Na razie nie wiem ile pędzie rozdziałów. Przepraszam za głupi tytuł , ale nie mam kompletnie talentu do wymyślania ich. :)
Enjoy. !
sobota, 9 marca 2013
We have a problem with love.
Tytuł: We have a problem with love.
Autorka: @Marika_Staszek
Połączenie:Harry Styles + Louis Tomlinson = Larry
Gatunek: erotyk , smutny
Opis: Harry i Louis mają tajemnicę. Na początku ich układu obiecali sobie , że się w sobie nie zakochają ,a co się stanie gdy jeden z nich złamie dane słowa. ? Czy to wszystko ma prawo skończyć się dobrze. ?
Informacja: AU - One Direction nie istnieje.
Ostrzeżenie: Przewiduję sceny +18 - czytasz na własną odpowiedzialność!
Od Autorki: No i proszę bardzo kolejny dzień kolejny one-shot. Tym razem mamy mojego ulubionego , ukochanego Larry’ego. Ten jest trochę któtszy od poprzedniego. Mam nadzieję , że wam się spodoba , ponieważ to mój pierwszy “smutny” imagin. Przepraszam z błędy.
Enjoy. !
* * *
Dwa nagie ciała , splątane w miłosny uścisku. W pokoju dało się słyszeć ich zmieszane krzyki i liczne przekleństwa. Na oknie pojawiła się para i kropelki wody. W pokoju było gorąco i dało się wyczuć napięcie seksualne pomiędzy dwoma chłopakami. Louis siedział okrakiem na Harry’m i pocierał swoim nagim członkiem o członka loczka uwięzionego w zaciaśnych bokserkach. Rozpalone ręce zielonookiego błądziły po plecach i pośladkach starszego kolegi. Ściskał je raz po raz na co Lou reagował głośnym jękiem. Obaj byli bardzo rozpaleni. Harry przekręcił Louis’a na plecy i usiadł między nogami przyjaciela. Zaczął składać mokre pocałunki na jego klatce piersiowej. Schodził coraz niżej przygryzając jego skórę w niektórych miejscach. Zassał skórę na jego miednicy zostawiając tam czerwony ślad. Zbliżył usta do główki jego członka i pocałował go. Lou zadrżał. Zassał czubek jego kolegi , a później przejechał językiem po całej jego długości. Szatyn odpowiedział na to głośnym jękiem. Harry znów zbliżył usta do jego członka i zassał główkę. Chłopak sykną i zacisną drobne pięści na pościeli. Loczek zaczął poruszać głową w górę i w dół. Ciało szatyna przechodził dreszcz za każdym razem kiedy jego członek znikał cały w zaróżowionych i opuchniętych ustach przyjaciela. Zielonooki trzymał biodra Lou by nie wypychał ich do przodu. Po kilku chwilach członek szatyna niebezpiecznie zadrżał , a jego ciało wygięło się w łuk. W momencie kiedy małe dłonie ścisnęły w pięściach pościel usta Harry’ego wypełniła lepka ciecz. Chłopak odsunął się od Lou i połkną to co mu zaoferował przyjaciel. Oblizał zadziornie usta i opadł obok szatyna. Ten pocałował go w usta siadając na nim okrakiem. Zbliżył palce do wejścia loczka i zagłębił w nim jeden z nich. Poruszał nim szybko po czym dołączył drugi. Kiedy ich języki ze sobą walczyły , a Harry jęczał w usta szatyna ten zbliżył swojego penisa do jego wejścia wyjmując palce. Lou oderwał usta od malinowych ust Harry’ego jednocześnie w niego wchodząc. Loczek na ten ruch wygiął się w łuk , a na jego twarzy pojawił się delikatny grymas z ust wyleciała wiązanka przekleństw. Louis zaczął poruszać się w nim. Zielonooki zarzucił nagi na plecy szatyna by mogli być jeszcze bliżej siebie. W pokoju było coraz cieplej i co chwilę dało się słyszeć różne jęki , przekleństwa złączone w jedną całość. Byli coraz bliżej końca. Lou złapał członka Harry’ego w rękę i zaczął poruszać nim w górę i w dół. Szatyn pchnął jeszcze kilka razy. Doszli w tym samym momencie ze swoimi imionami na ustach. Niebieskooki opadł obok loczka i starał się uspokoić oddech. Harry wtulił się w bok Louisa i odpłyną w krainę Morfeusza.
***
Obudziłem się rano. Jak zawsze sam. Znów go nie było. Poszedł do niej. Spędził ze mną noc , a nad ranem wrócił do niej. Kolejny raz , kolejny raz złamał mi serce. Ja tego nie wytrzymuję. Czuję się jak jego zabawka , zawsze na jedną noc. Kiedy powiedziałem mu , że pomimo naszej obietnicy zakochałem się w nim zrobił się dziwny i chyba dlatego uciekał nad ranem. On w pewien sposób wykorzystuje fakt , że go kocham.
Zwlekłem się z łóżka i poszedłem do kuchni. Wstawiłem wodę na herbatę. Nie miałem ochoty nic jeść , a powinienem bo od jakiegoś czasu jem bardzo mało. Wróciłem do sypialni i założyłem bokserki. Kiedy znów znalazłem się w kuchni zalałem torebkę w kubku wrzątkiem i usiadłem na fotelu. Pogoda za oknem była typowo londyńska. Mgła , deszcz , ciemne chmury i wiatr. To wcale nie poprawiło mi humoru.
***
Kolejna noc z nim i kolejny poranek. Nie mogę tak dalej żyć , muszę coś zmienić.
**
Widziałem go dziś … z nią. Szli razem za ręce. On uśmiechnięty , a ona zachwycona jego obecnością. Wyglądają na bardzo szczęśliwych , a ja. ? Jak cień człowieka. Nie mogę przestać myśleć o tym , że usta Louis’a nie są całowane tylko przeze mnie , a jego ciało dotykane tylko przez moje dłonie. Chcę mieć go dla siebie , blisko siebie.
***
Spojrzałem na dziewczynę która stała obok mnie pod daszkiem jakiejś witryny sklepowej. Padał deszcz. Eleanor wyglądała pięknie z wilgotnymi włosami. Jej śmiech sprawia , że moje serce bije szybciej. Podobnie mam przy Harry’m. Nigdy nie sądziłem , że jestem biseksualny , ale nie da się inaczej wyjaśnić mojej miłości do El i Hazzy na raz. Nie mogę przez całe życie zdradzać Eleanor , a loczkowi łamać serca z każdym porankiem po wspólnie spędzonej nocy.
Brunetka spojrzała uśmiechnięta na mnie , a ja pocałowałem ją w usta. Smakowała kawą nie tak jak Harry świeżymi malinami.
Popatrzyłem na ludzi uciekających przed deszczem. Stał tam … pomimo deszczu i odległości między nami widziałem łzy w jego oczach. Widzę , że go ranię. Patrzyliśmy się na siebie do puki El nie pociągnęła mnie za rękę.
- Lou coś się stało. ?- zapytała zmartwiona.
- Nie kochanie wszystko w porządku , nie musisz się przejmować. - pocałowała mnie w policzek i wtuliła się w moje ramię.
Spojrzałem w stronę gdzie jeszcze przed chwilą stał Harry. Nie było go już tam.
- Lou , Kocham Cię.
***
Siedziałem w salonie z trójką moich przyjaciół. Niall , Zayn i Liam patrzyli w skupieniu na mnie.
- Chłopaki … wyjeżdżam.
- Ale Harry dlaczego. ? - zapytał mnie blondyn.
- Popełniłem tu wiele błędów. Chcę zapomnieć , ale nie martwcie się nie zapomnę o was. Będę pisał , dzwonił , będziemy rozmawiać razem przez skype’a. Od czasu do czasu będę was odwiedzał.
- Harry , a gdzie jedziesz. ? - spytał zawsze zmartwiony Li.
- Przykro mi , ale nie chcę nikomu zdradzać gdzie jadę. Proszę nie bierzcie tego do siebie. Chcę być sam. Może kiedyś wrócę , ale muszę wszystko przemyśleć. Kocham was chłopaki.
Po tych słowach wszyscy się przytuliliśmy. Trwaliśmy w tym grupowym uścisku kilka jeśli nie kilkanaście minut.
***
2 dni później Harry zegnał się z Zayn’em , Liam’em i Niall’em na lotnisku.
- Harry jesteś pewien. ? - zapytał się zatroskany blondyn.
- Tak Niall. Jestem pewien.
Loczek przytulił się z każdym po kolei. Kiedy już chciał odchodzić usłyszał głos Lou.
- Harry. ! Harry. ! Nie wyjeżdżaj , proszę. - brunet rzucił się na chłopaka powodują , ze rączka walizki wypadła mu z dłoni.
- Lou co ty tu …
- Gdyby nie Liam nawet bym nie wiedział , ze wyjeżdżasz.
Harry spojrzał na Li który przeprosił go niemo. prosił ich aby nie mówili nikomu o jego wyjeździe , prosił aby to zostało pomiędzy nimi.
Loczek mocno przytuliła Louisa , a ten zatopił twarz w jego czekoladowych lokach zaciągając się ich słodkim zapachem.
- Harry , proszę nie opuszczaj mnie , daj mi jeszcze jedną szansę. Proszę. - wyszeptał mu prostu do ucha.
- Lou kocham Cię , ale już postanowiłem.
- Harry ja … ja też Cię kocham.
Loczek pocałował czule przyjaciela. Pocałunek ten nie był jak te dotychczas. Był pełen miłości , był pożegnaniem.
- Kocham Cię Lou , nie zapomnij o tym. Nie zapomnij o mnie.
Po tych słowach Harry odsuną się od bruneta ruszył na odprawę.
- Kocham Cię .. Kocham Cię Harry. - wyszeptał do siebie , a po jego policzku spłynęła łza. Łza pełna bólu i tęsknoty.
Autorka: @Marika_Staszek
Połączenie:Harry Styles + Louis Tomlinson = Larry
Gatunek: erotyk , smutny
Opis: Harry i Louis mają tajemnicę. Na początku ich układu obiecali sobie , że się w sobie nie zakochają ,a co się stanie gdy jeden z nich złamie dane słowa. ? Czy to wszystko ma prawo skończyć się dobrze. ?
Informacja: AU - One Direction nie istnieje.
Ostrzeżenie: Przewiduję sceny +18 - czytasz na własną odpowiedzialność!
Od Autorki: No i proszę bardzo kolejny dzień kolejny one-shot. Tym razem mamy mojego ulubionego , ukochanego Larry’ego. Ten jest trochę któtszy od poprzedniego. Mam nadzieję , że wam się spodoba , ponieważ to mój pierwszy “smutny” imagin. Przepraszam z błędy.
Enjoy. !
* * *
Dwa nagie ciała , splątane w miłosny uścisku. W pokoju dało się słyszeć ich zmieszane krzyki i liczne przekleństwa. Na oknie pojawiła się para i kropelki wody. W pokoju było gorąco i dało się wyczuć napięcie seksualne pomiędzy dwoma chłopakami. Louis siedział okrakiem na Harry’m i pocierał swoim nagim członkiem o członka loczka uwięzionego w zaciaśnych bokserkach. Rozpalone ręce zielonookiego błądziły po plecach i pośladkach starszego kolegi. Ściskał je raz po raz na co Lou reagował głośnym jękiem. Obaj byli bardzo rozpaleni. Harry przekręcił Louis’a na plecy i usiadł między nogami przyjaciela. Zaczął składać mokre pocałunki na jego klatce piersiowej. Schodził coraz niżej przygryzając jego skórę w niektórych miejscach. Zassał skórę na jego miednicy zostawiając tam czerwony ślad. Zbliżył usta do główki jego członka i pocałował go. Lou zadrżał. Zassał czubek jego kolegi , a później przejechał językiem po całej jego długości. Szatyn odpowiedział na to głośnym jękiem. Harry znów zbliżył usta do jego członka i zassał główkę. Chłopak sykną i zacisną drobne pięści na pościeli. Loczek zaczął poruszać głową w górę i w dół. Ciało szatyna przechodził dreszcz za każdym razem kiedy jego członek znikał cały w zaróżowionych i opuchniętych ustach przyjaciela. Zielonooki trzymał biodra Lou by nie wypychał ich do przodu. Po kilku chwilach członek szatyna niebezpiecznie zadrżał , a jego ciało wygięło się w łuk. W momencie kiedy małe dłonie ścisnęły w pięściach pościel usta Harry’ego wypełniła lepka ciecz. Chłopak odsunął się od Lou i połkną to co mu zaoferował przyjaciel. Oblizał zadziornie usta i opadł obok szatyna. Ten pocałował go w usta siadając na nim okrakiem. Zbliżył palce do wejścia loczka i zagłębił w nim jeden z nich. Poruszał nim szybko po czym dołączył drugi. Kiedy ich języki ze sobą walczyły , a Harry jęczał w usta szatyna ten zbliżył swojego penisa do jego wejścia wyjmując palce. Lou oderwał usta od malinowych ust Harry’ego jednocześnie w niego wchodząc. Loczek na ten ruch wygiął się w łuk , a na jego twarzy pojawił się delikatny grymas z ust wyleciała wiązanka przekleństw. Louis zaczął poruszać się w nim. Zielonooki zarzucił nagi na plecy szatyna by mogli być jeszcze bliżej siebie. W pokoju było coraz cieplej i co chwilę dało się słyszeć różne jęki , przekleństwa złączone w jedną całość. Byli coraz bliżej końca. Lou złapał członka Harry’ego w rękę i zaczął poruszać nim w górę i w dół. Szatyn pchnął jeszcze kilka razy. Doszli w tym samym momencie ze swoimi imionami na ustach. Niebieskooki opadł obok loczka i starał się uspokoić oddech. Harry wtulił się w bok Louisa i odpłyną w krainę Morfeusza.
***
Obudziłem się rano. Jak zawsze sam. Znów go nie było. Poszedł do niej. Spędził ze mną noc , a nad ranem wrócił do niej. Kolejny raz , kolejny raz złamał mi serce. Ja tego nie wytrzymuję. Czuję się jak jego zabawka , zawsze na jedną noc. Kiedy powiedziałem mu , że pomimo naszej obietnicy zakochałem się w nim zrobił się dziwny i chyba dlatego uciekał nad ranem. On w pewien sposób wykorzystuje fakt , że go kocham.
Zwlekłem się z łóżka i poszedłem do kuchni. Wstawiłem wodę na herbatę. Nie miałem ochoty nic jeść , a powinienem bo od jakiegoś czasu jem bardzo mało. Wróciłem do sypialni i założyłem bokserki. Kiedy znów znalazłem się w kuchni zalałem torebkę w kubku wrzątkiem i usiadłem na fotelu. Pogoda za oknem była typowo londyńska. Mgła , deszcz , ciemne chmury i wiatr. To wcale nie poprawiło mi humoru.
***
Kolejna noc z nim i kolejny poranek. Nie mogę tak dalej żyć , muszę coś zmienić.
**
Widziałem go dziś … z nią. Szli razem za ręce. On uśmiechnięty , a ona zachwycona jego obecnością. Wyglądają na bardzo szczęśliwych , a ja. ? Jak cień człowieka. Nie mogę przestać myśleć o tym , że usta Louis’a nie są całowane tylko przeze mnie , a jego ciało dotykane tylko przez moje dłonie. Chcę mieć go dla siebie , blisko siebie.
***
Spojrzałem na dziewczynę która stała obok mnie pod daszkiem jakiejś witryny sklepowej. Padał deszcz. Eleanor wyglądała pięknie z wilgotnymi włosami. Jej śmiech sprawia , że moje serce bije szybciej. Podobnie mam przy Harry’m. Nigdy nie sądziłem , że jestem biseksualny , ale nie da się inaczej wyjaśnić mojej miłości do El i Hazzy na raz. Nie mogę przez całe życie zdradzać Eleanor , a loczkowi łamać serca z każdym porankiem po wspólnie spędzonej nocy.
Brunetka spojrzała uśmiechnięta na mnie , a ja pocałowałem ją w usta. Smakowała kawą nie tak jak Harry świeżymi malinami.
Popatrzyłem na ludzi uciekających przed deszczem. Stał tam … pomimo deszczu i odległości między nami widziałem łzy w jego oczach. Widzę , że go ranię. Patrzyliśmy się na siebie do puki El nie pociągnęła mnie za rękę.
- Lou coś się stało. ?- zapytała zmartwiona.
- Nie kochanie wszystko w porządku , nie musisz się przejmować. - pocałowała mnie w policzek i wtuliła się w moje ramię.
Spojrzałem w stronę gdzie jeszcze przed chwilą stał Harry. Nie było go już tam.
- Lou , Kocham Cię.
***
Siedziałem w salonie z trójką moich przyjaciół. Niall , Zayn i Liam patrzyli w skupieniu na mnie.
- Chłopaki … wyjeżdżam.
- Ale Harry dlaczego. ? - zapytał mnie blondyn.
- Popełniłem tu wiele błędów. Chcę zapomnieć , ale nie martwcie się nie zapomnę o was. Będę pisał , dzwonił , będziemy rozmawiać razem przez skype’a. Od czasu do czasu będę was odwiedzał.
- Harry , a gdzie jedziesz. ? - spytał zawsze zmartwiony Li.
- Przykro mi , ale nie chcę nikomu zdradzać gdzie jadę. Proszę nie bierzcie tego do siebie. Chcę być sam. Może kiedyś wrócę , ale muszę wszystko przemyśleć. Kocham was chłopaki.
Po tych słowach wszyscy się przytuliliśmy. Trwaliśmy w tym grupowym uścisku kilka jeśli nie kilkanaście minut.
***
2 dni później Harry zegnał się z Zayn’em , Liam’em i Niall’em na lotnisku.
- Harry jesteś pewien. ? - zapytał się zatroskany blondyn.
- Tak Niall. Jestem pewien.
Loczek przytulił się z każdym po kolei. Kiedy już chciał odchodzić usłyszał głos Lou.
- Harry. ! Harry. ! Nie wyjeżdżaj , proszę. - brunet rzucił się na chłopaka powodują , ze rączka walizki wypadła mu z dłoni.
- Lou co ty tu …
- Gdyby nie Liam nawet bym nie wiedział , ze wyjeżdżasz.
Harry spojrzał na Li który przeprosił go niemo. prosił ich aby nie mówili nikomu o jego wyjeździe , prosił aby to zostało pomiędzy nimi.
Loczek mocno przytuliła Louisa , a ten zatopił twarz w jego czekoladowych lokach zaciągając się ich słodkim zapachem.
- Harry , proszę nie opuszczaj mnie , daj mi jeszcze jedną szansę. Proszę. - wyszeptał mu prostu do ucha.
- Lou kocham Cię , ale już postanowiłem.
- Harry ja … ja też Cię kocham.
Loczek pocałował czule przyjaciela. Pocałunek ten nie był jak te dotychczas. Był pełen miłości , był pożegnaniem.
- Kocham Cię Lou , nie zapomnij o tym. Nie zapomnij o mnie.
Po tych słowach Harry odsuną się od bruneta ruszył na odprawę.
- Kocham Cię .. Kocham Cię Harry. - wyszeptał do siebie , a po jego policzku spłynęła łza. Łza pełna bólu i tęsknoty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




