poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Love from BBC Radio 1.

Tytuł: Love from BBC Radio 1.

Autorka: @Marika_Staszek

Połączenie:Harry Styles + Zayn Malik = Zarry Stalik

Gatunek: erotyk

Opis: Harry jest światową gwiazdą. W życiu stracił już jedną miłość. Czy zwykły wywiad w BBC Radio 1 odmieni jego życie.


Informacja:  AU - One Direction nie istnieje.

Ostrzeżenie: Przewiduję sceny +18 - czytasz na własną odpowiedzialność!

Od Autorki: One Shot specjalnie zadedykowany dla Magdy która mnie dziś o niego poprosiła. Przepraszam , ze tak długo czekaliście. :) Wbaczcie mni długość shota. Te kropki to dialogi.

Enjoy. !


PS.
Jak zawsze przepraszam za głupi tytuł. 


 
Kolejny wywiad. Czasami mam już tego dość , ale no cóż trzeba. TO moje życie. Bycie Harry Styles'em idolem milionów na całym świecie nie jest łatwe. Pierwsza płyta , wywiady , promocje , spotkania z fanami , a niedługo trasa koncertowa.

Samochód podjechał pod duży budynek BBC Radio 1. Dziś mam wywiad z moim przyjacielem Nick'iem Grimshaw'em. Ten koleś ma mnustwo pozytywnej energi i domyślam się , że trzeci wywiad tego dnia nie będzie aż tak męczący.

Wszedłem do budynku , a przed moimi oczami od razu pokazała się Eleanor.
    -Hej. Hazz jejku jak dawno się nie widzieliśmy.
  • - Hej El. Wiesz jakie jest życie gwiazdy. - zaśmiałem się.
  • - Nick czeka na ciebie na górze , leć do niego. I pamiętaj bądź miły dla nowego asystenta. - posłała mi szeroki uśmiech , a ja ruszyłem w stronę windy.
Nacisnąłem okrągły przyciski z czarną cyfrą 3 , a winda ruszyła. W głośnikach było słychać Nick'a który akurat zapowiadał moją nową piosenkę.

Kiedy byłem na 2 piętrze winda się zatrzymała i weszła do niej dziewczyna o karmelowej cerze i kręconych włosach sięgających za łopatki.
  • - Hej Dani. Co słychać u najlepszej tancerki w Londynie.? Co u Liam'a. ? - czerwone wargi dziewczyny rozszerzyły się w uśmiech i ucałowała mnie w policzek
  • - Hej Harry. Ty gwiazdko nasza. U nas dobrze. Planujemy adoptować teraz psa z Li. U ciebie widzę , że też dobrze. - złapała mój policzek w dwa polce i go pociągnęła. Dokładnie jak to robi moja ciotka.
  • - Musimy się kiedyś spotkać i pogadać. Teraz muszę lecieć do Nick'a. Pa Danielle. - Uścisnąłem drobne ciało dziewczyny i wyszedłem z windy.

Spojrzałem na ekran mojego telefonu na którym widniało zdjęcie niskiego chłopaka z ciemną cerą i niebieskimi oczami. Uśmiechał się szeroko. Tęsknię za nim i to bardzo. Ale obiecałem , że po jego śmierci się nie poddam i będę żył pełną piersią. Myślę , że teraz byłby ze mnie dumy. Moglibyśmy być razem szczęśliwi gdyby nie głupi rak , ale nie mogę się teraz rozczulać. No dalej Styles głowa do góry.

Już chciałem skręcić w korytarz prowadzący do studia kiedy poczułem coś gorącego na moim brzuchu. Spojrzałem na swoją koszulkę która miała na sobie brązowa plamę która parzyła moją skórę.
  • - O słodki Allahu. ! Przepraszam bardzo Cię przepraszam. - usłyszałem głos jakiegoś chłopak.
Pociągnął mnie za rękę w stronę łazienki. Spojrzałem na niego. Czarne włosy postawione do góry , trzy dniowy zarost i hipnotyzujące brązowe oczy. Zatrzasnął drzwi i wziąwszy ściereczkę zmoczył ją i zaczął wycierać moją bluzkę.
  • - Sorry stary , ale czy możesz zdjąć swoją koszulkę będzie mi lepiej ja wyczyścić.
  • - Nie znamy się , a mam się przed tobą rozbierać. ? - zaśmiałem się i zdjąłem materiał. Chłopak popatrzył się na mnie , a jego źrenice się rozszerzyły. - Co , aż tak źle wyglądam. ?
  • - Nie, przepraszam. - chłopak wziął ode mnie materiał i zmoczył. Pocierał energicznie ściereczką o koszulkę.
Stałem oparty o ścianę i patrzyłem na poczynania chłopaka. Jego nogi były skryte pod bardzo ciasnymi , czarnymi spodniami. Miał na sobie białą , luźna koszulkę z napisem „Cool Kids Don't Dance”. Wyglądał idealnie , ale jego pośladki przyciągały największą uwagę. Jego ruchy sprawiły , ze robiło mi się gorąco nie wytrzymałem i podszedłem do niego. Złapałem za biodra.
  • - Co … Co ty robisz. ?
  • - Ciii … nic nie mówi.- odwróciłem go przodem do siebie i wpiłem w jego wargi.
Chłopak był wyraźnie zaskoczony , ale po chwili oddał pocałunek. Przygryzłem jego wargę i polizałem koniuszkiem języka. Rozchylił lekko usta i wpuścił mnie do środka. Nasze języki toczyły najpierw bitwę , ale później poruszały się w tym samym rytmie. Przerwałem na chwilę pocałunek by zaczerpnąć powietrza. Szatyn wplątał swoje długie palce w moje włosy ,a kiedy przyssałem się do jego szyj zacisnął dłonie w pieści i lekko pociągną moje loki. Kiedy zostawiłem na jego obojczyku malinkę znów powróciłem do jego zaróżowionych ust. Niestety ten pocałunek nie trwał tyle co poprzedni bo ktoś postanowił nam przerwać.
  • - Oj przepraszam ja tylko szukam ...- przerwał nam dobrze znajomy głos. Nick. - Styles co ty tu robisz. ?! Nie zabawiaj się z moim asystentem tylko chodź. Wszyscy Cię szukają. - podszedł do mnie i pociągnął za rękę.
Wyszliśmy na korytarz , a wszyscy się na mnie popatrzyli. Nie dziwię się bo jak gwiazda chodzi bez koszulki w publicznym miejscu.
  • - El przynieś Harry'emu jakąś koszulkę. - słowa wypłynęły szybko z ust Nicka , a brunetka weszła do jakiegoś pomieszczenia.
  • - Harry następnym razem ostrzeż mnie , ze masz zamiar olać pierwsze 20 minut wywiadu i całować się z moim asystentem. - powiedział zdenerwowany Grimshaw i kazał mi usiąść na krześle w studiu.

Siedziałem na krześle w suchej bluzce z logiem BBC już 30 minut. W końcu Nick zrobił przerwę. Wychodząc z pomieszczenia zapytał się:
  • - Hazz chcesz kawy. ?
  • - Pewni. Taką jak zawsze.
Wyszedł z pomieszczenia i podszedł do kontuaru gdzie stała Eleanor z Niall'em. Porozmawiał z nimi chwile i wrócił do mnie pod koniec piosenki Coldplay „Paradise”.
  • - To było Coldplay. ! Łuuu , przed chwilą dostałem mnóstwo sms-ów i emaili z pytaniami do Harry'ego. No , więc zacznijmy …

Grimmy zadawał mi po kolei pytania. W połowie do pomieszczenia wszedł Zayn ( tak przynajmniej miał napisane na plakietce przyczepionej do koszulki ) i postawił na stoliku kawę. Posłałem mu uśmiech który odwzajemnił. Kiedy wychodził patrzyłem na jego zgrabne pośladki.

Na dziś to koniec wywiadów. Pożegnałem się z Nickiem , El , Niallem i Zaynem. Temu ostatniemu zostawiłem w dłoni małą karteczkę.





Przyparłem go do ściany i złapałem za uda. Loczek lekko podskoczył i oplótł mnie swoimi nogami.
Przyssałem się do jego szyj , a chłopak uderzył głową o ścianę.
  • - Zayn … ugh … proszę nie baw się ze mną.
Uśmiechnąłem się do niego i przytrzymawszy go mocniej podszedłem do łóżka. Rzuciłem go na nie i podszedłem do niego na czworaka. Otarłem lekko dłonią o jego za ciasne w kroku spodnie i wspiąłem się wyżej. Zaatakowałem znów jego szyję i zostawiłem na niej kilka czerwonych śladów. Wsadziłem rękę pod jego koszulkę i zacząłem jeździć dłonią po jego wyrzeźbionym brzuchu. Podciągnąłem ja wyżej i wtedy przerwałem pocałunek. Zdjąłem jego koszulkę i zacząłem całować jego klatkę piersiową . Przygryzłem jego sutek , a później zassałem. Poczułem jego paznokcie wbijające się w moją skórę moich nagich pleców. Jego ręce podążyły do mojego rozporka. Zaczął rozpinać guzik , a później suwak. Zsunął ze mnie spodnie , a dłonie włożył w bokserki i ścisnął moje pośladki. Oderwałem się od jego klatki piersiowej i wydałem z siebie cichy jęk zadowolenia. Chłopak masował moją pupę zsuwając przy tym bokserki. Nasze usta znów na siebie naparły. Ściągnąłem z niego spodnie i zobaczyłem sporych rozmiarów erekcję odznaczającą się na jego bieliźnie. Przejechałem koniuszkiem języka po ciasnym materiale , Harry lekko wygiął się w łuk. Zacząłem całować i lizać wewnętrzną część jego ud. Loczek za każdym razem sapał. Ściągnąłem z niego bokserki i odrzuciłem je gdzieś w bok. Nachyliłem się nad erekcją chłopaka i polizałem.
  • - Ugh Zayn.
Po tych słowach wziąłem całą długość chłopaka do ust uderzając o tylną część mojego gardła. Chłopak znów jękną i sapnął co podziałało na mnie jak płachta na byka. Przyspieszyłem swoje ruchy. Rękoma przytrzymywałem biodra Harry'ego żeby nie wybijał ich do góry.
  • - Zayn ja … ja ..
Te słowa oznaczały tylko jedno. Od razu odsunąłem się , a loczek wydał z siebie dźwię niezadowolenia. Usiadłem na nim okrakiem tak , że jego członek otarł się o moje bokserki. Przysunąłem warz do niego i poczułem gorący oddech na moich ustach , chwilę później zaatakował swoimi wargami moje. Nasze języki walczyły o dominację. Kiedy skończyliśmy zdjąłem swoje bokserki i usiadłem pomiędzy nogami Hazzy. Pośliniłem palce i potarłem jego wejście. Chłopak się spiął na chwilę. Przysunąłem mojego członka do niego i lekko naparłem. Loczek zamruczał , a ja wszedłem w niego całą długością. Chłopak wygiął się w łuk , a ja się wycofałem. Powtarzałem tą czynność , a nasze głosy mieszały się ze sobą. Nasze ciała pokryła cienka warstwa potu , powietrze w pokoju było gorące , a my blisko końca. Poczułem jak mój członek zadrgał w Harrym , a po chwili wypełniłem go białą cieczą. Nie musiałem czekać by ta sama ciecz przyozdobiła mój brzuch. Nie wychodząc jeszcze z niego pocałowałem go namiętnie w usta. Położyłem się obok niego , a chłopak wtulił się w moją pierś. Uspokajaliśmy nasze oddechy i bicia serc. Przykryłem nas cienkim kocem , a chwilę później usłyszałem ciche pochrapywanie.